Stracone złudzenia
Gdy rodzi się dziecko, to najpierw trafia do rąk lekarzy i pielęgniarek. Ważone, mierzone, badane wstępnie zostaje oddane matce. Ona też uważnie ogląda swoje małe cudo. Rączki, nóżki, buzię, całe ciałko. Czy wszystko jest tak, jak powinno? Często wady rozwojowe nie są widoczne u małego dziecka, dopiero w późniejszych latach dają o sobie znać. Jednak szczegółowe badania noworodków pozwalają już w pierwszych tygodniach życia postawić diagnozę. Skośne oczka budzą podejrzenie Downa lub autyzmu, nieruchome spojrzenie, nie reagowanie na światło to oznaka niedowidzenia. Jakakolwiek jest diagnoza, wiadomość, że dziecko jest bardzo chore i może pozostać do końca życia niepełnosprawne powoduje głęboki szok u rodziców. Wszystkie plany i marzenia o przyszłości rodziny w jednej minucie zostają unicestwione okrutna prawdą. Muszą minąć miesiące a nawet całe lata zanim rodzice pogodzą się z innością swojego dziecka i zaakceptują jego ułomność.